Obrona 17-letniego Bartosza G., podejrzanego o brutalne zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, złożyła zażalenie na decyzję greckiego sądu o jego wydaniu Polsce. Sprawa budzi ogromne emocje zarówno w kraju, jak i za granicą. Na ostateczne rozstrzygnięcie ekstradycji trzeba będzie jednak poczekać.
Zażalenie złożone, decyzja w rękach greckiego sądu wyższej instancji
Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Płocku, obrona Bartosza G. formalnie zaskarżyła postanowienie greckiego sądu pierwszej instancji, który zgodził się na przekazanie 17-latka stronie polskiej.
Oznacza to, że sprawą zajmie się sąd wyższej instancji, a jego decyzja ma zapaść na przełomie czerwca i lipca. Młody mężczyzna, zatrzymany w Grecji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, obecnie przebywa w szpitalu, gdzie trafił po próbie samobójczej pod koniec maja.
Z informacji przekazanych przez stronę grecką wynika, że jego stan się poprawił. Został przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na zwykły oddział. W czasie oczekiwania na decyzję sądu, Bartosz G. pozostaje formalnie aresztowany.
Ekstradycja budzi kontrowersje
Bartosz G. został zatrzymany na początku maja w miejscowości Katerini, gdzie przebywał w ramach wymiany szkolnej. Już podczas pierwszego przesłuchania przed sądem w Salonikach wyraził sprzeciw wobec ekstradycji do Polski, tłumacząc to rzekomymi groźbami kierowanymi wobec niego i jego rodziny.
Greckie media donosiły o dramatycznych okolicznościach zbrodni, powołując się na treść Europejskiego Nakazu Aresztowania – według tych doniesień, 17-latek miał zaciągnąć Maję do warsztatu, brutalnie ją pobić i oblać substancją chemiczną.
Prokuratura nie odnosi się jednak do tych informacji, wskazując na konieczność zachowania tajemnicy śledztwa. Obecnie Bartosz G. przebywa w specjalnym ośrodku dla nieletnich w Grecji, gdzie podejmowano wobec niego działania zabezpieczające po próbie samobójczej.