Kalety pogrążone w żałobie. Zmarł młody druh miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej – 22-letni Kacper Ocelok. Wiadomość o jego śmierci wstrząsnęła nie tylko lokalną społecznością, ale również wszystkimi, którzy znali jego oddanie, uśmiech i gotowość do niesienia pomocy.
Szokująca wiadomość w majówkowy wieczór
Zamiast spokojnych chwil w gronie rodziny i przyjaciół, majówka dla strażaków z Kalet zamieniła się w czas żałoby i bólu. W piątek wieczorem, 2 maja, jednostka OSP Kalety opublikowała na swoim profilu w mediach społecznościowych tragiczne oświadczenie:
Ze smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci druha Kacpra Ocelok. Druh Kacper był czynnym strażakiem biorącym udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych, a młodzieńcze lata spędził w szeregach Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Odszedł mając 22 lata
Ta krótka, ale pełna emocji wiadomość natychmiast obiegła mieszkańców Kalet i okolic, budząc niedowierzanie i ogromny smutek. Choć przyczyny śmierci nie zostały podane do publicznej wiadomości, wiadomo jedno – zgon młodego strażaka nastąpił nagle i niespodziewanie.
To watch this video please disable your adblock.
Człowiek, który kochał pomagać
Kacper był znany wśród druhów jako osoba, na którą zawsze można było liczyć. Pełen energii, oddany sprawie, życzliwy. Jego obecność podczas akcji ratowniczo-gaśniczych była czymś więcej niż obowiązkiem – była misją. Od najmłodszych lat związany z OSP Kalety, zaczynał jako członek Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej.
Cudowny chłopak, zawsze uśmiechnięty. Pełen energii do życia. Miałam zaszczyt z nim pracować. Najszczersze kondolencje dla rodziny – napisała jedna z komentujących na Facebooku
Dla wielu był symbolem młodego pokolenia strażaków – pełnego pasji, zapału i zaangażowania w służbę drugiemu człowiekowi.
Morawiecki na weselu z żoną. Trudno uwierzyć, jak się wystroiła, czegoś takiego jeszcze nie było